Polędwica wołowa na laurowym kijku. Soczyste mięso, żar i aromat lauru — tutaj nawet patyk doprawia obiad.
Mały smaczek +
Dawniej wołowina była rarytasem. Espetadę jadano głównie podczas świąt i uroczystości; dziś to jeden z kulinarnych symboli wyspy.
Pomidorowa z jajkiem
Krem, w którym naprawdę czuć pomidory. Ścięte białko, płynne żółtko — zamieszaj, a zrobi się aksamitnie.
Mały smaczek +
Jajko w koszulce ścina się bez skorupki. Po przekrojeniu płynne żółtko dodaje zupie kremowości — bez dolewania śmietany.
Ośmiornica
W całej swojej ośmioramiennej okazałości, z pysznymi warzywami z woka. Na talerzu robi większe wejście niż Bartek do autobusu.
Mały smaczek +
Po portugalsku ośmiornica to „polvo”. W naszej wersji trafia na stół w całości — ramiona też mają tu swoich fanów.
Cortado
Kawa zbożowa, wino madera i skórka cytryny. Zamawiasz kawę, a wyspa robi Ci mały zwrot akcji.
Mały smaczek +
Maderskie cortado przygotowuje się m.in. z prażonego jęczmienia. Spotkasz je w górskich miejscowościach — to zupełnie inny napój niż hiszpańska kawa z mlekiem.
Wybierasz na miejscu. Jedzenie i napoje są opcjonalne i dodatkowo płatne, według menu lokalu. Alkohol — dla dorosłych.
Ciepłe, lekko słodkie i pachnące ogniem. W Dolinie Zakonnic kasztan ma więcej ról niż Bartek anegdot.
Mały smaczek +
Kasztany są znakiem rozpoznawczym Curral das Freiras. Trafiają tu do dań słonych, deserów, a nawet lokalnych likierów.
Zupa kasztanowa
Łagodna, kremowa i przyjemnie orzechowa. Po pierwszej łyżce kasztan przestaje kojarzyć się wyłącznie z jesiennym spacerem.
Mały smaczek +
W Dolinie Zakonnic kasztany od dawna są składnikiem miejscowej kuchni. Zupa to jeden ze sposobów, żeby spróbować ich w wytrawnym wydaniu.
Lapas
Skałoczepy, czyli morskie mięczaki w muszlach, zwykle z czosnkiem i masłem. Mały talerz, dużo oceanu.
Mały smaczek +
Lapas przywierają do nadmorskich skał. Na Maderze podaje się je często na gorącej patelni, z cytryną do skropienia.
Nikita
Piwo, wino i lody ananasowe. Brzmi odważnie, smakuje deserowo. Próbujemy w miejscu związanym z jej narodzinami w 1985 roku.
Mały smaczek +
Według lokalnej historii Nikitę stworzył w 1985 roku Marcelino w barze Farol Verde, dziś Casa do Farol. Nazwę miała podsunąć piosenka Eltona Johna.
Tremoços
Żółte ziarna jadalnego łubinu w solance. Miało być tylko jedno, ale ręka jakoś sama wraca do miseczki.
Mały smaczek +
Podaje się je jako drobną przekąskę do napojów. Zjada się środek ziarenka, a cienką skórkę najczęściej odrzuca.
Wybierasz na miejscu. Jedzenie i napoje są opcjonalne i dodatkowo płatne, według menu lokalu. Degustacja likierów z programu jest w cenie wycieczki. Alkohol — dla dorosłych.
Złociste pierożki z różnymi nadzieniami. Po spacerze pachną podejrzanie dobrze. Jeden na spróbowanie? Ambitny plan.
Mały smaczek +
Nazwa wiąże się z hiszpańskim „empanar” — otaczać ciastem lub pieczywem. Rodzaje nadzienia wybierzesz z tego, co akurat jest dostępne.
Poncha
Cytrusowy finał spaceru dla chętnych. Fontann było 25, ale ponch nikt nie każe liczyć do tylu.
Mały smaczek +
Podstawą ponchy jest alkohol z trzciny cukrowej, cytrusy oraz miód lub cukier. Wybieramy ją na zakończenie spaceru, już po wyjściu ze szlaku.
Wybierasz na miejscu. Jedzenie i napoje są opcjonalne i dodatkowo płatne, według menu lokalu. Alkohol — dla dorosłych.
Apetyt zostaw sobie na miejscu.
Nie musisz wcześniej wybierać dania. Decydujesz podczas przerwy, korzystając z aktualnego menu lokalu. Zdjęcia to ilustracje smaków — sposób podania może się różnić.
Masz alergię lub ograniczenia żywieniowe? Powiedz o tym kierowcy–przewodnikowi i obsłudze lokalu przed zamówieniem.